poniedziałek, 19 grudnia 2011

Kocia wizyta u weterynarza

Kocia wizyta u weterynarza

Autorem artykułu jest Magdalena Banach



Przetransportowanie zwinnego i szybkiego kota do gabinetu weterynaryjnego nie należy do łatwych zadań... Wiedzą o tym zwłaszcza Ci, którzy próby złapania i przytrzymania kota, przypłacili bolesnymi podrapaniami. By zaoszczędzić sobie i kotu stresu, warto odpowiednio się przygotować.

Kot przed wizytą u weterynarzaKoty mają się coraz lepiej, ludzie wiedzą dziś o ich potrzebach znacznie więcej niż jeszcze kilka lat temu, a w niektórych kręgach koty zdobyły nawet przewagę nad psami - jeśli chodzi o popularność zwierząt domowych. Wciąż jednak postrzegane są jako zwierzęta, które zawsze spadają na cztery łapy i które bez pomocy lekarza weterynarii "wyliżą się" z każdej choroby. Ale nic podobnego! Koty tak samo jak psy muszą być szczepione i odrobaczane, niektóre powinny mieć przycinane pazury, czyszczone uszy, etc. Jako że większość z tych zabiegów wykonuje specjalista, musimy bezpiecznie przetransportować kota do lecznicy, a to nie jest takie proste...

Przed planowaną wizytą

Jeśli wizyta u weterynarza jest zaplanowana, to pamiętajmy by w tym dniu nie podawać mu karmy, co ułatwi badanie jamy brzusznej, może się też okazać, że potrzebne będą badania krwi, a te zwykle wykonuje się na czczo. Dlatego już poprzedniego dnia schowajmy w takim miejscu jedzenie dla kota, by nie drażnił go jego zapach. Nasz pupil na pewno będzie się domagał swojej porannej porcji, ale musimy pozostać nieugięci – dla jego dobra! Jeśli nasz kot bez problemu daje się wziąć na ręce, to pierwszy etap mamy za sobą, teraz wystarczy ostrożnie włożyć go do klatki. W sytuacjach wyjątkowych, gdy nasz kot reaguje alergicznie na widok transportera, czynność tą lepiej wykonywać w grubych i długich rękawicach.

Klatka do przewozu kotów

Transporter dla kotaKota nie wolno nieść do gabinetu na rękach, ani przewozić luzem na siedzeniu samochodu. Przestraszony kot może po prostu uciec, jego zwinność w stresującej sytuacji zaskoczy niejednego właściciela, no i nie zapominajmy o tym, że kot nie zawaha się użyć swoich ostrych pazurów! Nie wkładajmy kota do pudelka tekturowego, reklamówki, czy pojemników, które nie posiadają otworów wentylacyjnych, takie eksperymenty mogą być fatalne w skutkach! Właściciele kotów powinni zaopatrzyć się w specjalne transportery. Mogą one być wykonane z plastiku lub wikliny, powinny być częściowo zabudowane, tak by kot czuł się w miarę bezpiecznie. Oczywiście nie jesteśmy w stanie zupełnie wyeliminować stresu, ale klatka do przewozu zwierząt na pewno ułatwi to zadanie. Do środka można też włożyć mały kocyk, ręcznik, podkłady higieniczne lub chłonące wilgoć szmatki, po pierwsze po to, by kot nie poobijał się w czasie jazdy samochodem, a po drugie, wchłoną one mocz jeśli kot ze strachu załatwi swoje potrzeby fizjologiczne.

Bezpieczeństwo kota

Kot powinien pozostać w klatce do momentu aż znajdzie się w gabinecie i lekarz poprosi o jego wyjęcie. Nie otwieramy klatki ani w samochodzie, ani w poczekalni, gdzie spanikowany kot może nam uciec. Ponadto jeśli w klinice spotkamy psy, a z pewnością tak będzie, to nasz pupil będzie się czuł znacznie bezpieczniej w klatce, niż poza nią. Jeśli kot nie chce wyjść z klatki, nie wolno nam robić tego na siłę ciągnąc go za ogon czy łapę, wten sposób możemy tylko spowodować kontuzję! Jeśli spanikowane zwierzę drapie i gryzie, to najpewniej weterynarz zechce wyciągnąć go sam za pomocą specjalnych rękawic. Niewykluczone, że w niektórych przypadkach trzeba będzie użyć kagańca dla kota, a nawet poddać kota premedykacji, czyli podać silnie uspokajający zastrzyk. O ile psa jest łatwiej przytrzymać, to kot jest na tyle zwinny, że bardzo zestresowany uniemożliwia wykonanie jakichkolwiek badań profilaktycznych, nie mówiąc już o zabiegach. Niekiedy też psa można przechytrzyć podając mu granulki suchej karmy, gdy tymczasem kota nie będą interesowały nawet jego ulubione przysmaki.

Doświadczony i wyrozumiały lekarz

Dobry lekarz weterynarii potrafi tak przeprowadzić wizytę, że zarówno zwierzę jak i jego właściciel nie nie będą się zbytnio stresować. Powinien spokojnie mówić do kota i stopniowo oswajać go se swoim zapachem, dotykiem zanim przejdzie do zasadniczych czynności. Wywiad na temat zwierzęcia i celu naszej wizyty powinien zostać przeprowadzony zanim zwierzę zostanie wyjęte z klatki, tak by niepotrzebnie się nie denerwowało i byśmy mogli spokojnie porozmawiać na temat niepokojących nas objawów. Lekarz przystępuje do badań najmniej inwazyjnych, tak by na początku nie dać kotu powodów do paniki, co utrudni dalszy przebieg wizyty.

Powrót do domu

Spokojny kot może wyjść z domuKot wraca do domu w transporterze, tak samo jak został przywieziony do gabinetu. Najlepiej poradzić się lekarza, czy możemy od razu po powrocie do mieszkania otworzyć klatkę, czy lepiej by zwierzę pozostało tam jeszcze jakiś czas. Wszystko będzie zależało od tego jakim zabiegom został poddany kot i jakie otrzymał leki. Zapytajmy także kiedy zwierzę może dostać jedzenie. Jeśli nasz kot był bardzo zestresowany wizytą u weterynarza, to lepiej nie wypuszczajmy go tego dnia na dwór, ponieważ w panice może uciec albo zrobić sobie krzywdę. Dopiero gdy nasz pupil się uspokoi i upewni, że wszystko wróciło do normy możemy pozwolić mu prowadzić dotychczasowy tryb życia.

---

Magdalena Banach

http://www.inet-partner.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Z psem na wakacje

Z psem na wakacje

Autorem artykułu jest Magdalena Banach



Znalezienie miłej kwatery gdzie można przyjechać z psem graniczy z cudem, a przecież właściciele zwierząt chętnie zapłacą za taką możliwość. Jeszcze trudniej jest dotrzeć na kąpieliska, gdzie nie grozi mandat i krzywe spojrzenia innych turystów...

Nie wszyscy właściciele psów decydują się na wakacje ze swoim czworonogiem, ale prawdziwi miłośnicy zwierząt owszem! Ludzie dla których pies jest członkiem rodziny nie wyobrażają sobie, by spędzać urlop bez niego, co więcej, by zostawiać go pod opieką obcych, czy w najlepszym wypadku sąsiadów albo kogoś z rodziny. Dlatego przygotowują się do podróży, kupują specjalne legowiska, jedzenie dla psa, poidło na czas jazdy samochodem, miski, zabawki, leki – wszystko to co jest potrzebne, by zadbać o komfort przyjaciela, tymczasem na miejscu entuzjazm słabnie...

Nie akceptujemy zwierząt!

Na wakacje tylko z psem!W Polsce nie jest łatwo znaleźć miejsca przyjazne psom i ich właścicielom, większość pensjonatów, hoteli i kempingów nie życzy sobie obecności zwierząt. O trudnościach ze znalezieniem ciekawych miejscówek na urlop z psem, można poczytać na forach internetowych gdzie miłośnicy zwierząt wymieniają się doświadczeniami. Z ich lektury wynika, że nawet gdy dostaniemy namiary na kwaterę w której nasz pupil będzie mile widziany, to po przyjeździe na miejsce pojawiają inne problemy... Polacy nie lubią psów na plaży, na chodnikach, czy w kawiarnianych ogródkach, krzywo patrzą na właścicieli, którzy stojąc w kolejce po lody mają przy nodze psa. Często w sposób niekulturalny zwracają uwagę, by opuścić miejsce, które jest przeznaczone dla ludzi, nie dla zwierząt!

Zakaz wprowadzania psów na plażę i do Parków Narodowych

Zakaz wprowadzania psów! Na większości polskich plaż obowiązuje zakaz wprowadzania psów, za złamanie tego przepisu grozi mandat w wysokości nawet kilkuset złotych - jeśli pies biega swobodnie i bez kagańca. Zakaz najczęściej obowiązuje od marca do listopada, w pozostałych miesiącach można spacerować z pupilem, ale szczegółowe informacje najlepiej sprawdzić w miejscowym posterunku Straży Miejskiej. Oczywiście zawsze należy sprzątać po swoim psie! Całoroczny zakaz wprowadzania psów obowiązuje natomiast w Parkach Narodowych, gdzie żyją chronione gatunki zwierząt. Chodzi głównie o to, że psy mogłyby roznosić pasożyty i choroby groźne dla lisów, dzików, żubrów i innych leśnych zwierząt, dlatego nie jest istotny fakt, że trzymamy czworonoga na smyczy.

Kto jeździ z psem na urlop?

Aby łagodniejszym okiem spojrzeć na psy w miejscowościach turystycznych, warto odpowiedzieć sobie na pytanie kto jeździ z psem na urlop, a także jakie psy są zabierane na wakacje? Czy są to zwierzęta żyjące przez cały rok przy budzie, których właściciele nagle zapragnęli wspólnych wakacji? Na pewno nie. Psy stróżujące, pilnujące hurtowni, parkingów, firm? Też nie, bo takie psy pracują przez cały rok i ich żywiołem jest obrona terytorium. Psy sprawiające problemy, nieułożone, nieposłuszne, agresywne? Z całą pewnością nie, bo czy ktokolwiek chciałby spędzać urlop bacznie pilnując psa, albo szarpiąc się z nim na smyczy? Na wczasach spotykamy przede wszystkim doświadczonych właścicieli psów, których podopieczni są dobrze wyszkoleni, posłuszni, przychodzą na zawołanie, a niezaczepiane zachowują się obojętnie wobec przechodniów na ulicy. Owszem, od reguły istnieją wyjątki i zapewne przez takich nieodpowiedzialnych ludzi, którzy sami nie potrafią zachować się kulturalnie, a tym bardziej dobrze wychować psa, za wszystkimi właścicielami zwierząt ciągnie się niechlubna opinia...

Jak powinien zachowywać się właściciel psa

Na plaży trzymaj psa na smyczyNależy zawsze przestrzegać przepisów – jeśli jest zakaz wprowadzani psów trzeba się z tym pogodzić! Nawet na tak zwanych dzikich plażach nie można pozwolić by pies biegał luźno bez kagańca, szczególnie gdy wiemy, że wdaje się w potyczki z innymi psami, czy szczeka na ludzi. Zawsze musimy mieć psa pod kontrolą, zwłaszcza jeśli nie ułożyliśmy go na tyle, by przychodził na zawołanie, nie mamy prawa puszczać psa luzem. Niezależnie od tego czy jesteśmy w parku, w lesie, na plaży, czy w mieści zawsze sprzątamy po swoim psie! Nie pozwalamy by pies podchodził do dzieci jeśli ich rodzice sobie tego nie życzą, nie pozwalamy by obwąchiwał innych ludzi np. gdy stoimy w kolejce, bo to co dla nas jest zupełnie naturalne innych może stresować i musimy to uszanować. Dbamy o to, by nasz pupil miał dostęp do świeżej wody, na spacery nie musimy zabierać karmy dla zwierząt, ale powinniśmy mieć ze sobą lekką, plastikową miskę, by w każdej chwili nasz pupil mógł zaspokoić pragnienie. Nigdy nie zostawiamy psa przywiązanego, chyba że musimy zrobić to na chwilę, w tym celu wybieramy mocną i stabilną konstrukcję, na przykład metalowy słupek ogrodzenia, czy barierkę. Nie zostawiamy psa w samochodzie! Nie pozostawiamy też psa samego w pokoju hotelowym, czy campingu, chyba, że ustalimy to z właścicielem który będzie czuwał nad bezpieczeństwem zwierzęcia i skontaktuje się z nami gdyby nasz pies nieustannie szczekał, czy hałasował. Powinniśmy mieć ze sobą książeczkę zdrowia psa oraz świadectwa szczepień, by w razie kontroli przez Straż Miejską móc udowodnić, że nasz pies nie stanowi zagrożenia dla innych zwierząt i ludzi.

---

Magdalena Banach

http://www.inet-partner.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Shih-tzu

Shih-tzu

Autorem artykułu jest bib



Pieski te stanowiły uosobienie towarzyszących Buddzie lwów, co znalazło odzwierciedlenie w ich nazwie Shih-Tzu oznacza dosłownie „ LWI PIES”.

SHIH – TZU
Pochodzenie rasy - TYBET
Data powstania - XVII w
Wzrost - 23 – 28 cm.
Waga - 4 – 7 kg.
Cechy - ŁAGODNY, WIERNY, WESOŁY, TOWARZYSKI
Kraj patronacki - WIELKA BRYTANIA
DSC00190

RYS HISTORYCZNY

Pieski te stanowiły uosobienie towarzyszących Buddzie lwów, co znalazło odzwierciedlenie w ich nazwie, - Shih-Tzu oznacza dosłownie „LWI PIES”. Tybetańscy mnisi wykorzystywali swoich kosmatych pupili do napędzania modlitewnych młynków, odstraszania złych duchów oraz jako żywe termofory podczas długich modlitw w chłodnych, klasztornych celach.

W 1653 r. chiński władca- Kublai Khan podbił Tybet, zaś jako jeden z cenniejszych wojennych łupów przywiózł na cesarski dwór do Pekinu pięć piesków. Chińczycy zajęli się hodowlą śmiesznych piesków krzyżując je z hodowanymi już od lat pekińczykami.
Pierwsze psy tej rasy trafiły do Europy w roku 1927 i były to: suka Fu-Ssu przywieziona przez Sir Kolonel Erica Bailey, oraz suka Mai-Mai Mamai pies Hibou przywiezione przez powracającą do Anglii Miss Hutchins.

Za przełomowy dla rasy uważa się rok 1952, kiedy to Miss Freda Evans pokryła swoją czarną suczkę Shih-Tzu Elfann Fenling of Yram czarno-białym pekińczykiem Philadelphus Suti Tsun of Elfran. Efektem tego była piątka dziwnych szczeniaczków, za co większość hodowców wyklęła pannę Evans z klanu Shih-Tzu. Jednakże po kilku latach wszyscy hodowcy ustawili się w kolejce do panny Evans po pieski, które zdobyły czołowe miejsca w Anglii.

SZATA I UMASZCZENIE

Shih – tzu to piesek mały o masywnej budowie ciała. Ma długie i wiszące uszy, szeroko rozstawione oczy, długą sierść na pyszczku oraz ogon który jest podwinięty i noszony wysoko. Shih – tzu ma gęstą lekko falistą szatę i głowę którą przyrównuje się do kwiatu chryzantemy. Zwykle związuje się pieskom włosy na czubku głowy. Sierść u tych piesków jest długa i miękka. Występuje w wielu różnych kolorach biały, beżowy, tricolor i rzadko spotykany czarny.

PIELĘGNACJA I HIGIENA

Pielęgnacja włosa jest wymagana codziennie aby zapobiec jej skołtunieniu. Shih – tzu musi być czesany codziennie. Oczy i uszy również wymagają specjalnej pielęgnacji. Oczy jeśli trzeba to należy przemywać je specjalnymi środkami dla psów. W uszach jeśli znajduje się suchy włos należy go wyrwać aby zapobiec groźnemu zapaleniu ucha.

ZDROWIE

Shih – tzu to rasa piesków które są podatne na wiele chorób a także mają problemy z uzębieniem. Choroby na które podatna jest rasa to autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, entropiom, choroby serca, niewydolność nerek, udar cieplny, zwężenie nozdrzy, niedrożność kanalika łzowego. U wielu piesków pojawiają się problemy z zębami. Zęby, często nie wszystkie wyrastają, mogą być ruchome i łatwo wylecieć. Pieski te żyją około 15 - 20 lat.

SPACER

Shih – tzu powinien odbywać dziennie 3 – 4 spacery po 10-15 minut każdy . Na spacerze można pieska spuścić ze smyczy aby miał swobodę i żeby mógł się wyszaleć.

CHARAKTER

Shih – tzu jest pieskiem niezależnym, towarzyskim, inteligentnym i upartym. Lubi zabawy i spacery ruchowe z udziałem innych domowników. Toleruje inne zwierzęta domowe. Nadaje się do domu gdzie są małe dzieci. Jest pieskiem upartym i trudnym do wyszkolenia.


DSC00189

---

bib

Zapraszam na mój blog http://psiakraina1.blogspot.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak wybrać żwirek dla kota?

Jak wybrać żwirek dla kota ?

Autorem artykułu jest Marcin Wilczyński



Wielu właścicieli kotów zadaje sobie pytanie, jaki żwirek wybrać dla swojego pupila. Czy lepszy będzie ten zagraniczny reklamowany w mediach, czy może raczej ekologiczny polskiej produkcji.

Wielu właścicieli kotów zadaje sobie pytanie, jaki żwirek wybrać dla swojego pupila. Czy lepszy będzie ten zagraniczny reklamowany w mediach, czy może raczej ekologiczny polskiej produkcji. Odpowiedź jest prosta-najlepszy jest ten, który odpowiada naszemu pupilowi. Ponieważ jednak, to właściciel musi wybrać i zapłacić, postaram się w tym artykule przybliżyć podstawowe cechy, które staną się pomocne przy wyborze tego odpowiedniego produktu.

Żwirki dla kotów najczęściej dzieli się według materiału, z którego są wykonane.

Rozróżniamy więc:

- Żwirki drewniane

- Żwirki bentonitowe

- Żwirki silikonowe

Każda z grup posiada pewne cechy, które mogą zadecydować czy nasz kot polubi dany żwirek czy nie.

Żwirek drewniany wykonany jest z drewna, więc jest to produkt w 100% ekologiczny. Do jego zalet można dopisać także fakt, że jest bardzo wydajny i bardzo dobrze pochłania nieprzyjemny zapach. Żwirek, który jest zanieczyszczony przez odchody lub mocz, zbryla się w grudki, które można odsiać z kuwety i wyrzucić do toalety. Dużym plusem zwłaszcza dla posiadaczy kociąt jest fakt, że żwirek drewniany nie powinien zaszkodzić zwierzęciu w przypadku połknięcia. Wadą jest jego mała wydajność. Może się również przyczepiać do łap i futra, więc kot roznosi go po całym mieszkaniu.

Najpopularniejszym i najtańszym rozwiązaniem są żwirki bentonitowe. Są stosunkowo wydajne, gdyż podobnie jak żwirki drewniane zbrylają się pod wpływem wilgoci, dzięki czemu nie ma konieczności wymieniania całej zawartości kuwety po każdej wizycie kota. Dodatkowo dobrze pochłaniają nieprzyjemny zapach unoszący się z kuwety. Żwirki bentonitowe mogą występować w różnych wersjach zapachowych. Do podstawowych wad tego typu żwirków dla kotów należy fakt, że nie wolno wyrzucać ich do toalety oraz pylą, co jest uciążliwe zwłaszcza gdy kuweta postawiona jest w słabo wentylowanym miejscu. Młode koty często podjadają żwirek co w przypadku żwirku bentonitowego może grozić zatkaniem jelit. Stosowanie tego typu żwirku wymaga od właściciela pewnej systematyczności w czyszczeniu, jeśli żwirek dla kota długo nie będzie wymieniany na dnie kuwety powstanie warstwa twardego mało aromatycznego osadu, który będzie trudny do usunięcia.

Żwirek silikonowy w przeciwieństwie do wcześniej opisanych nie zbryla się pod wpływem wilgoci, lecz pochłania ją i gromadzi wewnątrz granulek. Kuweta nie wymaga każdorazowego czyszczenia po oddaniu moczu przez kota, w zupełności wystarczy gdy odsiejemy i wyrzucimy kał. Dzięki temu jest to najwydajniejszy żwirek dla kotów. Żwirek silikonowy nieco lepiej niż bentonitowy odpowiednik pochłania zapach moczu, swoją maksymalną wydajność utrzymuje przez około 3-4 tygodnie. Zużytego żwirku niestety nie powinno się wyrzucać do toalety. Do nielicznych wad można zaliczyć to, że głośno szeleszczą i mają twarde ziarenka. Zniechęca to część kotów, gdyż nie zapewnia odpowiednio spokojnej atmosfery w kuwecie.

Wybierając jaki żwirek dla kota kupimy, powinniśmy kierować się przede wszystkim dobrem naszego podopiecznego. W przypadku gdy kot jest u nas od niedawna, nie należy wprowadzać drastycznych zmian i warto jest stosować taki produkt do jakiego nasz zwierzak jest przyzwyczajony. Jeśli nie znamy kocich preferencji to warto jest poeksperymentować, który żwirek jest najlepszy dla naszego mruczka.

---

Tomasz Głowacki


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kocie przykazania

Kocie przykazania

Autorem artykułu jest Małgorzata Paskudek



Trochę prawdy o Twoim kocie - co myśli i jak działa... czternaście kocich przykazań (na wesoło) Czy Twój pupil nie zachowuje się właśnie w ten sposób?

1. Cały świat jest miejscem Twojej zabawy.

2. Jeżeli uważasz, że Twój Pan Cię ignoruje, połóż się na klawiaturze komputera, a na pewno Cię dostrzeże i to szybciej niż Ci się wydaje.

3. Kiedy jesteś głodny, miaucz tak głośno, jak tylko potrafisz. W końcu ktoś Cię nakarmi, choćby tylko po to, żebyś się zamknął.

4. Zawsze szukaj cieplutkich, dobrze nasłonecznionych miejscówek do spania.

5. Śpij często, przecież jesteś jednym z największych śpiochów wśród ssaków.

6. Kiedy coś zbroisz - po prostu mrucz i wyglądaj na słodkie niewiniątko.

7. Różnorodność to pikanteria życia. Jednego dnia nie zauważaj ludzi, następnego rób wszystko, żeby nie dać im spokoju.

8. Do czego służą zasłony? .... do wspinania się na samą górę.

9. Ciekawość to pierwszy stopień do… świetnej zabawy (nie wiadomo, dlaczego ludzie twierdzą, że do piekła)

10. Życie jest brutalne i pełne komplikacji, więc lepiej sobie pospać.

11. Trzeba zostawić po sobie jakiś ślad dla przyszłych pokoleń. Ostatecznie możesz "podlać" wszystkie kąty - przecież to nic nie kosztuje.

12. Jesteś bardzo wielkoduszny i musisz to okazywać. Jeżeli upolujesz jakieś "miłe" zwierzątko, połóż je na łóżku swojej pani - niech wie, że o nią dbasz.

13. Jeżeli nie trafisz do kuwety, musisz przykryć czymś swoje "dzieło". Bielizna lub skarpetki Twojego pana są do tego stworzone.

14. Chcesz powiedzieć coś naprawdę ważnego? Zrób to w środku nocy - jak będziesz pewien, że wszyscy śpią. Tylko wtedy skupisz na sobie zasłużoną uwagę.

---

http://wszystkookociakach.blogspot.com/


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl